czwartek, 3 lutego 2011

Radków

Jak wiele uroczych miasteczek na ziemiach wyzyskanych, srodze ucierpiał i malowniczy niegdyś Radków. Do rynku nie wchodźcie, bo aż żal. Co zostało, pokazuję, więc widok na pobliski kamieniołom, kościół, opuszczoną gorzelnię (wódki brakło?), bywałe Z-dy Przem. Dziew. Milana co produkowały pończochyrajtuzy sprzed epoki gigaplakatów Triumph, Gatta i innych polskich wyrobów. Może kto pamięta, że zamykający serię klasyk to bardzo kiedyś ceniony RENAULT 10-Major.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz