Jakkolwiek wracaliśmy ze spaceru pod Skalne Grzyby i w duchu dziękowałem Panu Bogu za tę wycieczkę, jednak zadziornie zaczepiałem Go że taki dobry, spuszcza deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych, a czasem to nawet zapala słoneczko. Wtem jak nie rozbłyśnie... Baby nawołują mnie żebym przyspieszył kroku, ale mówię, nic z tego, teraz dzieją się cuda i żadna siła mnie stąd nie ruszy. Wydawszy kobietom klucze do auta połapałem co mogłem i pokazuję te małe cuda. Wnikliwe jakie państwo zauważy może jak słoneczko rozświetla się i prędko słabnie – wszystkiego niecałe 8minut.
I jak nie dziękować?!
Kurna obywatelu, podziękuj czasem!





















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz