I tu apeluję do cieżkomyślących umysłów: ani Królowa Saby, ani Nostradamus, ani nawiedzeni Badacze Pisma czy dzisiejsi Świadkowie Jehowy nie wmówią nam że oto nadchodzi koniec świata skoro ptaki spadają z nieba, psy dópami szczekają, a styczniem mamy wiosenne roztopy. Takie rzeczy (i nie tylko takie) bywały jak świat stary, więc miast prorokować, obejrzyjmy sobie piękno zalewanych łąkpastwisk.
Ostatnie cztery zdjęcia się tematycznie łączące na to są wszystkie cztery i kolejność ich jest taka żeby żaden amerykański dziennikarz sobie zdjęcie przedostatnie obejrzawszy nie publikował sensacji na łamach brukowców Sci-Fi w rodzaju znaleziono marsjańskie wyrzutnie rakietowe czy może tajemnicze kręgi sakralne jakiejś nieznanej cywilizacji usytuowane na bagnach, lecz żeby było widać jak giną na rozlewisku i jakie podczas tego cyklu ciekawe formy przybierają, kopce kretów.


















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz